Pomnik w Capel-la-Ferne składa się z kilku części; są więc dwie repliki legendarnych samolotów Spitfire oraz Hurricane, jest mur z czarnego marmuru, na którym wypisano nazwiska pilotów biorących udział w walkach pomiędzy lipcem a październikiem 1940 roku. W centralnym punkcie ustawiono pomnik pilota, który siedzi zwrócony w kierunku kanału. Ostatnim elementem pomnikowego kompleksu jest sklepik z pamiątkami.
Wprawne oko wypatrzy oczywiście polskie motywy. Na murze są m.in. nazwiska Witolda Urbanowicza (byłego dowódcy legendarnego Dywizjonu 303) i Stanisława Skalskiego. Natomiast na pomniku z pilotem, są emblematy Dywizjonu 302 "Poznańskiego" i wspomnianego już 303 "Warszawskiego im. Tadeusza Kościuszki".
Jeśli zmierzacie do Polski przez Dover lub Folkestone to polecam krótki przystanek. Warto odwiedzić to miejsce i pomyśleć o tych, o których brytyjski premier Winston Churchill mówił "Jeszcze nigdy tak liczni nie zawdzięczali tak wiele, tak nielicznym".

